Joomla 3.1 Templates by FatCow Coupon
  • Szkoła zapewnia uczniom optymalne warunki nauki, rozwoju zainteresowań, kształtowania osobowości oraz planowania przyszłości. Nasze gimnazjum to placówka przystosowana dla potrzeb uczniów niepełnosprawnych.
  • PG2 dysponuje bogatą bazą dydaktyczną. Wciąż unowocześniane są pracownie przedmiotowe, w każdej z nich znajduje się nowoczesna tablica multimedialna. W całej szkole jest wi-fi.
  • Przyjdź do nas! Z nami przeżyjesz niezapomniane przygody w trakcie wycieczek, rajdów, wizyt w muzeach, kinach, teatrach. Samorząd uczniowski organizuje także wiele atrakcji.
  • Na WF uczniowie korzystają z hali sportowej, sali gimnastycznej, siłowni i boisk oraz z zajęć na basenie. Szkolne drużyny sportowe osiągają wysokie wyniki w różnych zawodach. W planach jest rozbudowa nowoczesnego kompleksu boisk sportowych.
  • PG2 to szkoła z tradycjami, kultywująca ideały i wartości patriotyczne. W 2011 obchodziliśmy jubileusz 50 lat.

Wycieczka w przeszłość

W czasie ferii, w pogodny piątek 5 lutego grupa uczniów z PG nr 2 w Krapkowicach pojechała na wycieczkę do Opola.

Ich celem było zwiedzenia należącej do Muzeum Śląska Opolskiego Kamienicy Czynszowej przy ulicy Św. Wojciecha. W jej wnętrzach uczestnicy wycieczki mogli zobaczyć, jak wyglądały przed laty mieszkania należące do średniozamożnego mieszczaństwa opolskiego.

Wędrówka po kamienicy rozpoczęła się na parterze, gdzie obok zdjęć dawnego Opola wywieszono liczne ogłoszenia reklamujące sklepy i zakłady rzemieślnicze, zarówno w języku polskim, jak i niemieckim. Zaś eksponatem, który wzbudził szczególne zainteresowanie, był bicykl napędzany pedałami umieszczonymi na znacznie większym, przednim kole.

Po schodach, których drewniane stopnie umieszczono na metalowej, ażurowej konstrukcji – wykonanych w Opolu, co poświadczała umieszczona na nich tablica zakładu – uczniowie weszli za przewodniczką na pierwsze,  potem również na drugie  piętro, a wreszcie nawet na strych, by najpierw zobaczyć urządzenie wnętrz sprzed prawie półtora wieku, zaś później czasowo nam bliższe.

Po drodze, na półpiętrze, minęliśmy dwie ubikacje – tylko dwie na całą kamienicę – świadczące wszakże o tym, iż budynek był, jak na standardy schyłku XIX w., nowoczesny. Jednak dwa sanitariaty na kamienicę, w której było sześć mieszkań, zmuszały mieszkańców do korzystania z nocników. Jeden 

z nich, fajansowy, malowany w kwiaty, podobnie jak miska do mycia i dzbanek do wody, przewodniczka wyciągnęła nawet spod łóżka. Natomiast krany z wodą znajdowały się na poszczególnych piętrach. Kąpano się raz w tygodniu 

w metalowych wannach przynoszonych do kuchni.

Uczestników wycieczki zaskoczyły nie tylko ówczesne warunki higieniczne, ale i niewielka powierzchnia dwuizbowych mieszkań, w których mieszkały rodziny liczące nie trzy – cztery osoby, ale często dwukrotnie więcej. Podobnie zdziwiły ich dosyć krótkie łóżka, ale przewodniczka wyjaśniła, że dawniej ludzie spali opierając się o wysoko ułożone poduszki i nie lubili spać płasko, bo kojarzyło im się to z… trumną.  

Ściany pokojów zdobiły obrazy, zegary i nieliczne jeszcze zdjęcia rodzinne, w rogach stały kaflowe piece. Wśród pięknych drewnianych mebli 

w pokojach na pierwszym piętrze, naszą uwagę przyciągnął ozdobny kredens 

i niewielki kilkupoziomowy sekretarzyk z rzeźbionymi kolumienkami i lampą naftową. W osobnej szafce z podnoszonym blatem, za haftowanym parawanem, ukryto miskę do mycia. Uczniowie dowiedzieli się też, że wszystkie hafty, 

a nawet szydełkową firankę wykonano ręcznie w domu. 

Zwiedzając kolejne mieszkania – mniej odległe w czasie, bo pochodzące nie ze schyłku XIX wieku, ale z lat 30-tych i 40-tych wieku ubiegłego – odnajdowaliśmy coraz więcej mebli i przedmiotów które można było zobaczyć w domach dziadków i pradziadków, co budziło komentarze, iż taki kredens 

i pojemniki na produkty sypkie widziano u babci,  taki wieszak na ręczniki czy haftowana makatka nad stołem były u prababci. Zainteresowanie wzbudziły też niepozorne pudełka z nieco wypłowiałymi, ale nadal kolorowymi klockami dla dzieci.

Pojawiało się coraz więcej urządzeń ułatwiających życie gospodyń, na przykład obieraczka do jabłek, przytwierdzona do jednego ze stołów. Nie było, niestety, wtedy lodówek i przewodniczka uświadomiła uczniom, jak uciążliwy był brak tego tak oczywistego dla nich urządzenia. 

Wędrówkę po domu zakończyliśmy na strychu. Stały tam balie i tary do prania – czynności tak bardzo uciążliwej i czasochłonnej, dopóki nie pojawiły się pierwsze pralki. Obok balii umieszczono więc jeden z najmłodszych eksponatów, czyli pralkę „Franię”.

Po tej wędrówce po dawnych wnętrzach wróciliśmy do współczesności, 

i poszliśmy, obok kościoła Św. Wojciecha, na wzgórze przy uniwersytecie, by spojrzeć na uwiecznione tam postacie związane z opolskim festiwalem  i zrobić sobie zdjęcia - chociażby przy ławeczce Starszych Panów i krzesełku Agnieszki Osieckiej; na zakończenie było zaś „coś dla ciała” –  czyli tak zwane słodkie co nieco.

 

Publiczne Gimnazjum nr 2

ul. Kwiatowa 7
47-300 Krapkowice
tel. 77 466 13 33
pg2@krapkowice.pl

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.

Materiały do publikacji proszę przesyłać na adres:
lukhend2@eszkola.opolskie.pl

 

Redakcja strony